wtorek, 1 listopada 2016

To, co lubię w jesieni

Witam wszystkich w pierwszym dniu listopada. Za oknem deszcz i coraz niższe temperatury. Muszę przyznać, że październik minął mi zdecydowanie za szybko i bez większych rewelacji. Cały miesiąc spędziłam ucząc się, czytając i popijając herbatę pod kocem w piątkowe wieczory.
W dzisiejszym poście postanowiłam opowiedzieć trochę o tym, jak spędzam jesień i co w niej lubię. W punktach przedstawię rzeczy, które szczególnie przypadają mi do gustu w tę porę roku.
















1. Odpoczynek pod kocem z herbatą i książką.






Według mnie to jest najlepsza rzecz w jesieni. Kiedy za oknem zaczyna się ściemniać coraz szybciej, a temperatury nie sprzyjają wyjściom, uwielbiam zaszyć się w domu, pod kocykiem, z ciepłą herbatą lub kawą i dobrą książką. Szczególnie w piątkowe wieczory, kiedy wyczerpana po całym tygodniu, jedyne czego potrzebuję to odpoczynku. Czuję wtedy, jak cały tygodniowy stres ze mnie ulatuje i odprężam się, wnikając w świat bohaterów.

Tej jesieni szczególnie polecam książkę Reginy Brett pt. "Jesteś cudem". Nie dość, że jest świetnie napisana i daje do myślenia, to bardzo skutecznie zapobiega jesiennej chandrze!







2.  Duże i długie, ciepłe swetry.



Kolejną rzeczą, która naprawdę urzeka mnie w tę jesienną aurę jest noszenie dlugich i ciepłych swetrów. Uwielbiam, gdy do sieciówek wchodzi już jesienna kolekcja. W każdym sklepie aż roi się od swetrów, a ja zdecydowanie kocham swetry. W letnią pogodę nie mogę pozwolić sobie na noszenie ich, ponieważ najzwyczajniej byłoby mi za gorąco, dlatego zawsze bardzo się cieszę, gdy za oknem robi się chłodno, a ja mogę zamienić koszulki z krótkim rękawem na obszerne swetry lub wierzchnie, długie kardigany.





3. Ciepłe piżamy i skarpetki





Uwielbiam ten czas, kiedy mogę swoje krótkie piżamy zamienić na długie i ciepłe. Uwielbiam ten czas, kiedy chodzenie boso przestaje być przyjemne i trzeba założyć kapcie lub ciepłe skarpetki. Jestem zauroczona w takich rzeczach, Są urocze i dają ciepło, a mnie nie potrzeba do szczęścia nic więcej.












4. Nastrojowa muzyka.




Jestem raczej zwolenniczką dwóch gatunków muzyki: rapu i indie rocka. Ta muzyka sama w sobie jest dość nastrojowa, jednak gdy nadchodzi wakacyjna aura, zawsze nieco modyfikuję swoją playlistę, wzbogacam ją o radośniejsze, żywsze piosenki. Kiedy już lato przeminie, zazwyczaj wracam do muzyki, którą kocham najbardziej: nastrojowego indie rocka, smutnego rapu, refleksyjnych piosenek. Uważam, że takie piosenki zdecydowanie komponują się z deszczową pogodą. Można pomyśleć w spokoju, posmucić się w towarzystwie muzyki, a także wyłączyć się i skłonić do refleksji.

Tej jesieni na mojej playliście furorę robią: Tom Odel- Heal
Deys- Cera
Zeus- Domek w górach


5. Ciemne, zgaszone kolory.






O ile w porze letniej moje ubrania są bardziej jaskrawe i kolorowe, o tyle w porze jesieni ubieram raczej ciemne i stonowane kolory: burgund, zgniła zieleń, szarości, czerni, czasem biel. W tym roku w mojej szafie oraz kosmetykach zdecydowanie króluje burgund i zieleń. Te kolory bardzo przypadły mi do gustu i mogłabym kupować tylko takie ubrania. Oprócz tego szarości, biele i czerń, które są tak uniwersalne, że nadadzą się do każdego outfitu.


























6. Jesienna aura, kolorowe liście, smutne niebo.







Czyli najprościej mówiąc- jesień. Cenię tę porę roku za to, że w końcu można przystopować, pomyśleć, zwolnić. Przywołać wspomnienia letnich dni, kiedy ponosiło nas szaleństwo. Spojrzeć wstecz i się uśmiechnąć, usiąść na ławce w parku i pomyśleć. Rozejrzeć się i zobaczyć, że świat jest piękny o każdej porze roku.










To by było na tyle w dzisiejszym poście. Jeżeli ktoś to czyta, bardzo proszę o zostawienie po sobie śladu. Na pewno się odwdzięczę! Możecie zostawiać linki do swoich blogów- na pewno wszędzie wpadnę! Nie zależy mi na obs za obs- wolałabym stałych czytelników. Obserwuj jeśli masz zamiar wpadać tu częściej!


                                                                                                              Tekst: własny
                                                                                                        Zdjęcia- weheartit

Do zobaczenia w kolejnym poście!


9 komentarzy:

  1. Świetny post, tak trzymaj! Kocham jesień, to wspaniała pora roku. Narzekam tylko na wilgoci, przez którą moje włosy wyglądają tragicznie. Powodzenia w dalszym pisaniu! /Mija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Moje włosy też niestety niezbyt dobrze wyglądają podczas wilgoci, więc łącze się w bólu :D

      Usuń
  2. Klimatyczny post :) Zachciało mi się wskoczyć pod kocyk i poczytać ^^ Trzymam kciuki, pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz ślicznego bloga, naprawdę miło się go czyta :) Co do jesieni to nic dodać nic ująć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje bardzo, również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swetry, muzyka, piżamy to jest to co lubie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko to co uwielbiam w jesieni! Bardzo miło czyta się Twojego bloga! <3

    OdpowiedzUsuń